16 stycznia 2017

Przyjazni Dar


Pamietam o Was, mili moi :)


O Przyjaciolach nie zapomina sie przeciez.

Poczatek nowego roku, a wiec zakasalam rekawy i rozpoczelam nowe dni od wielkich porzadkow; m.in. w swoich internetowych kącikach. Okazalo sie, ze bylo tego smieciowego balastu duzo, wiec szybko sie z nim rozprawilam. Zlikwidowalam dawne, niepotrzebne juz dzis, nieuzywane konta i profile. Poukladalam pliki, a co najwazniejsze, przenioslam mojego kochanego "Zakapiorka", czyli blog "zakapiorskiewspomnienie" z portalu Wirtualnej Polski na Bloggera. Trwalo to dlugo, lecz wlasnie wczoraj powiedzialam WP dziekuje. Wirtualna nie jest przyjaznym portalem dla blogerow. Zakapiorek jest dzisiaj juz pamietnikiem dawnych chwil, lat 2008-2010. Siegam teraz po niego tylko wspomnieniowo, na regalik  TUTAJ
Przegladnelam moje blogi; ideą kazdego jest nutka Przyjazni, uczucia, ktore cenie najwyzej. Dlaczego wybralam dla Was te wlasnie piosenke? "Ludzki gest to jest najwiekszy skarb ..." - jej sens, jej przeslanie to jest to, co pragne dzis wyrazic i zapewnic Was, ze pamietam, ze nie zapominam :) 
Kochani moi, wlasnie patrza teraz na mnie oczka jak kasztanowe koraliczki. Naleza one do Przyjaciela najwierniejszego. Mowia mi cos ... wiem ... spacerek :)  Dino jest juz po poobiedniej sjescie, czas wiec na bieganie po lesie. Rozumiem kazdy jego gest. Jestesmy przeciez przyjaciolmi, rozumiemy sie bez slow :)
Jedrus tez juz ubrany, pogoda za oknem wiosenna, 16 st. w plusie, a zatem ...

do klikania moi Przyjaciele! :)

9 grudnia 2016

Po usmiech dla Was, drodzy Przyjaciele ... :)



Pozdrawiam Was goraco, sle wiele serdecznosci,
usmiechow i cieplych promykow slonka.
Chce podzielic sie z Wami piekna nutka
i radoscia, jakie ta nutka niesie. Ilekroc jej
slucham, oczy wilgotnieja ... :)

21 listopada 2016

Szamanka ...




Nie chce komentowac. Wole sluchac :)

16 listopada 2016

Bukowy Dom pod pierzynka.

I cieplutko mu pod tym bialym puchem.

To pierwszy, jeszcze bardzo niesmialy snieg tegorocznej zimy w Bieszczadach. Moje dzieci wiedza, jak bardzo
mnie wzrusza biel tych magicznych gor. Natychmiast przyslali mi zdjecia najblizszej okolicy Bukowego :)

Bukowka za domem. Biegnie ona do strumienia,
ktory ja oddziela od poloniny. 

Przed domem prowadzi do drogi. W glebi, po prawej - domek letniskowy dla gosci.
Za oknem snieg, a w Bukowym cieplutko i przytulnie :)


Bukowy Dom byl niegdys moim najwiekszym marzeniem. Spelnilam je.
Dzis jestem szczesliwa, ze moglam oddac go w rece moich dzieci. 
Ich sugestia, ze moglibysmy zyc razem pod jednym dachem jest bardzo
kuszaca. Wiem przeciez, ze nie bylibysmy dla nich ciezarem, lecz pomoca.

Ktoz to wie, co los przyniesie i jakie jeszcze zmiany przed nami? :)