18 lutego 2017

Nie tylko szafa przewietrzona


Po deszczu zawsze zaswieci slonko

To byl ostatni, najwazniejszy jego zyciowy test. Oblal!  Szansa na kolejny? A ile ich juz mial? Nigdy nie skorzystal z zadnej. Poprawki nie bedzie. Moja choroba byla chyba przez samego Boga zaplanowana. Nie po to, aby mi przysporzyc bolu, lecz po to, abym mogla sie przekonac, kim naprawde jest, gdy bardzo go potrzebuje i aby ostatecznie skonczyc ten zwiazek. Grypa to choroba uprzykrzajaca, lecz nie az tak niebezpieczna. Wychodze juz z niej i wkraczam w nowe, lepsze zycie. Niezaleznie od wieku, kazdy czlowiek powinien zmieniac swoje zycie na lepsze. Wprawdzie od tej dziewczyny z obrazka jestem o jakies 50 lat starsza, jednak usmiech mamy bardzo podobny, bo obydwie cieszymy sie Wolnoscia :)

3 lutego 2017

Ludzie, wy sie wojta nie bojta!

Mam trzy umilowane Ojczyzny, Görlitz, Haßloch i Mchawe, a najmilejsza mi Mchawa i Bukowka. I wciaz myslami w Bukowym Domu, z moimi dziecmi i wnukami. Przed wielu laty wybralam te wioske, bo cichutka ona i przytulna. Lezy tuz przy Baligrodzie, gminie walecznej i bohaterskiej. Prowadzila ja swego czasu rownie waleczna wojcina, moja przyjaciolka, Agatka Pomykala. Agatka pomagala mi w zakupie Bukowego, m.in. w finansowych o niego negocjacjach. Byla pomocna calej gminie, ktora zarzadzala. Jestem dumna z przyjazni z ta dzielna dziewczyna i jej wspaniala rodzinka.


W filmiku pojawiaja sie mieszkancy Mchawy, moi kochani znajomi; Agatka, Janek Pawlowski, soltys i Jasiu Osekowski. Soltys pomogl nam w budowie drogi do Bukowego. Jasiu Osekowski ze swoja zonka Terenia to ludzie rownie wyjatkowi, jak wszyscy mieszkancy tej niezwyle przyjaznej wioski. A Agatka? To ogromne  dla ludzi serce, to przyjazna dusza, Ona i Jej rodzina to wzor dla innych. Pierwsze moje kroki w Bieszczadach skierowalam wlasnie do Agatki domu w Baligrodzie. Mieszkajac u niej zalatwialam wszystkie sprawy dotyczace kupna Bukowego Domu. Agaciu kochana, dziekuje Ci za pomoc, bez Ciebie nie zdolalabym tego wszystkiego ogarnac. Azyl w Twoim pieknym domu byl dla mnie ostoja, a Ty, Adas, Twoja Mamusia i jej cudowne bieszczadzkie herbatki, Twoje wspaniale dziewczynki ... pomagaliscie mi, za co jestem Wam niezwykle wdzieczna. Spotkamy sie niebawem. Wiem przeciez, ze sie juz niedlugo spotkamy :)

Z ogromna tesknota i wiara mysle, ze niebawem spojrze na te przecudna kraine, nie tylko z lotu ptaka.
Lot nad Mchawa i Baligrodem. Bukowego tez widac z daleka :)



Michalku, poznajesz "Karolinke" i "Dziadka" w Mchawie?
To przeciez Ty i Twoja wnusia Karolinka. Pamietasz? :))

*

PS.   Telefon do Magdalenki, mojej corci:

- Magdalenko, napisalam post o Mchawie. Wejdz na mojego bloga i zobacz.
- Niemozliwe! Pewnie, ze wejde, bo dawno Mchawy nie widzialam. Juz  sie za nia stesknilam.
- Hi, hi, hi ... lobuzica.

*

Tesknota.

Gmina Baligrod.


***

Lesko jest kochane nie tylko przeze mnie, 
lecz rowniez przez moja coreczke Magdalenke, 
ktora jest tym miasteczkiem zachwycona. 
Cala moja rodzinka lubi to miejsce i chetnie je odwiedza. 
Pisze te slowa szeptem, bo Lesko pomalenku budzi sie ze snu ...


30 stycznia 2017

Echo w mojej szafie.

Uwierzylam Louise L.Hay i tym razem. Zawsze jej wierze, wiec chetnie korzystam z jej cudownych rad. Trudno jest zyc, gdy zagracony smieciami umysl nie daje zyc. Chyba wszystkie kobiety to odczuwaja, lecz nie kazda z nich potrafi odnalezc zrodla tego zlego samopoczucia. Na szczescie mam przyjaciolke, ktorej ksiazki sa niejako moim podrecznym poradnikiem. Przeczytalam wiec; niepotrzebne, nienoszone ciuszki, ktorych od dawna juz "szkoda sie pozbyc, moze sie przydadza", zalegajace nasze szafy przygnebiaja, a kazdorazowe otwarcie szafy przyprawia o zawrot glowy. Niby pelna szafa, a nie mam co na siebie wlozyc! Znane, nieprawdaz? Rewolucja? TAK!

Isc za ciosem to najbardziej skuteczny sposob na rozpoczecie nowego, lepszego. Od wielu lat przyjmowalam prezenty od pan, u ktorych przed laty pracowalam, a i dzis o mnie pamietaja i obdarowuja mnie swoimi pieknymi laszkami. Sa piekne, znakomitego gatunku, lecz nie w moim stylu. Czesc wysylam do corki, ona wie, ktore pozostawic sobie, a ktorymi obdarowac innych, a czesc wkladam do kontenera Rotes Kreuz, gdzie zawsze znajda swoich potencjalnych wlascicieli. Jednak lwia czesc pozostawala w mojej szafie. I tak ciuszek do ciuszka ... szafa zawalona rzeczami, ktore trzeba nosic, bo po prostu sa. Powiedzialam - NIE! 

W mojej szafie zamieszkalo echo ...

Drodzy moi!  Jaka ulga! 

Przystapilam wiec do kolejnego etapu poszukiwania spokojnosci :)

Mam dwa od lat wyprobowane sklepy, godne zaufania i bardzo przyjazne; sa to OTTO i BAUR. Mam tam swoich doradcow, znaja moje rozmiary, okreslilam im swoj styl, jaki najbardziej mi pasuje, a oni wyslali mi oferty. No i rozpoczela sie "wybieranka". Ktora kobieta nie lubi poszukiwac dla siebie tego, w czym najpiekniej wyglada, reka w gore! :)) Postanowilam nabywac jedynie te ubrania, buciki i wszelkie dodatki, ktorymi mozna sie bawic jak puzzlami. Moje barwy to kolory jesieni i wszelkie szarosci. Moj ulubiony styl przypomina nieco styl kobiet z westernow. I tego sie bede trzymac, gdyz barwy te i styl uspokajaja mnie, a to chyba najmocniejszy ich atut. Poza tym czuje sie z nimi dobrze, sa przyjazne mojej psyche, no i do twarzy mi z nimi :)  Wieszaki czekaja, ja rowniez czekam na Nowe, ktore juz od srody zacznie wypelniac moja szafe.

Bedzie to nowy powiew, prawie juz wiosenny :)

Jedrus patrzy tylko, usmiecha sie i kiwa glowa. 
Nie bede mu tlumaczyla  
DLACZEGO i PO CO
bo czy ktorys z naszych panow zrozumie, 
co to znaczy byc kobieta? 



16 stycznia 2017

Przyjazni Dar


Pamietam o Was, mili moi :)


O Przyjaciolach nie zapomina sie przeciez.

Poczatek nowego roku, a wiec zakasalam rekawy i rozpoczelam nowe dni od wielkich porzadkow; m.in. w swoich internetowych kącikach. Okazalo sie, ze bylo tego smieciowego balastu duzo, wiec szybko sie z nim rozprawilam. Zlikwidowalam dawne, niepotrzebne juz dzis, nieuzywane konta i profile. Poukladalam pliki, a co najwazniejsze, przenioslam mojego kochanego "Zakapiorka", czyli blog "zakapiorskiewspomnienie" z portalu Wirtualnej Polski na Bloggera. Trwalo to dlugo, lecz wlasnie wczoraj powiedzialam WP dziekuje. Wirtualna nie jest przyjaznym portalem dla blogerow. Zakapiorek jest dzisiaj juz pamietnikiem dawnych chwil, lat 2008-2010. Siegam teraz po niego tylko wspomnieniowo, na regalik  TUTAJ
Przegladnelam moje blogi; ideą kazdego jest nutka Przyjazni, uczucia, ktore cenie najwyzej. Dlaczego wybralam dla Was te wlasnie piosenke? "Ludzki gest to jest najwiekszy skarb ..." - jej sens, jej przeslanie to jest to, co pragne dzis wyrazic i zapewnic Was, ze pamietam, ze nie zapominam :) 
Kochani moi, wlasnie patrza teraz na mnie oczka jak kasztanowe koraliczki. Naleza one do Przyjaciela najwierniejszego. Mowia mi cos ... wiem ... spacerek :)  Dino jest juz po poobiedniej sjescie, czas wiec na bieganie po lesie. Rozumiem kazdy jego gest. Jestesmy przeciez przyjaciolmi, rozumiemy sie bez slow :)
Jedrus tez juz ubrany, pogoda za oknem wiosenna, 16 st. w plusie, a zatem ...

do klikania moi Przyjaciele! :)